Via_Chrystyna_Wioletta_Chrystyna_ikona_czarna_różowe_tło-min
Via_Chrystyna_Wioletta_Chrystyna_logo_czarne-min

Trzej Bracia Umysłu – Część 1: Wystąpienie na scenie

cze 16, 2025 | 2 Komentarze

Leon miał dwanaście lat i największy problem świata – miał przemówić na forum szkoły. Pięćset osób. Cała aula. Mikrofon, który zniekształca głos i robi z ciebie idiotę. I on, stojący tam sam, bez możliwości odwrotu.

Mówił sobie: „To tylko kilka zdań. Dasz radę.” Ale wewnątrz czuł coś zupełnie innego.

Nie wiedział jeszcze, że w jego głowie toczyła się wojna. Bo tam, gdzie dla innych była cisza, u niego trwała narada trzech braci.

Świadomość – najstarszy z braci – siedział przy biurku z mapą umysłu Leona. „On wie, co ma powiedzieć. Ćwiczył to siedem razy. Głos, tempo, mimika. Wszystko gotowe,” mówił spokojnie, zaznaczając czerwonym flamastrem zdania do wypowiedzenia.

Podświadomość, średni brat, przeglądał teczkę z napisem: „PORAŻKI”. Otworzył ją i wyciągnął żółtą kartkę: „Rok 2021 – klasowy konkurs czytelniczy – Leon zapomniał słów i uciekł z sali.”

„Nie zapomnij tego. On wtedy czuł wstyd. To może się powtórzyć,” powiedział.

Nieświadomość, najmłodszy z braci mówił rzadko, ale jego wpływ był jak dym – cichy, lepiący się do myśli, wpełzał w szczeliny świadomości Leona bez ostrzeżenia. Unosił się, zanim chłopak zdążył go zauważyć. I właśnie wtedy, gdy chłopak wchodził na scenę, Nieświadomość zaczął szeptać:
„Pamiętasz, jak ojciec kiedyś powiedział, że nie masz odwagi? Nawet nie miałeś odwagi odpowiedzieć. Wciąż w to wierzysz.”

Leon stanął przed mikrofonem. Tysiące oczu. Gardło zacisnęło się jak sznur. Zapomniał, co miał powiedzieć. W głowie – chaos. Obrazy porażek, słowa krytyki, trzepot serca.

Ale wtedy coś pękło.
Nie głośno. Cicho. Jak nić, która była zbyt napięta.

Leon zamknął oczy.

I po raz pierwszy – zauważył świadomie strach. Nie walczył z nim. Poczuł, że to część jego. Że ten lęk to głos młodszego brata, który nie miał nigdy szansy mówić inaczej niż szeptem.

Oddychał głęboko.

„Tak. Boję się. I co z tego?”

Głos mu drżał, ale mówił.
Jedno zdanie. Potem drugie. Potem trzecie. Nie perfekcyjnie. Ale prawdziwie.
A sala słuchała. Uważnie. Cicho. Jakby każdy z nich czuł ten sam strach i zazdrościł mu odwagi.

Za kulisami, kiedy już było po wszystkim, Leon usiadł na podłodze. Pot miał na karku, dłonie wciąż drżały. Ale w oczach był ogień.

Bracia w jego głowie spojrzeli na siebie w milczeniu.
Świadomość uśmiechnął się pierwszy.
Podświadomość zamknął teczkę z porażkami. A Nieświadomość zadrżał. Jego dym zaczął się rozrzedzać, jakby coś go przenikało. Po raz pierwszy zapaliło się światło – nie na zewnątrz, ale w jego własnej przestrzeni. Tam, gdzie nigdy wcześniej go nie było.

Podsumowanie:

W tej części Leon zmierzył się z jednym z najbardziej powszechnych lęków – strach przed wystąpieniem publicznym. Nie pokonał go siłą, nie udawał, że go nie ma. Zamiast tego uznał jego istnienie. Zrozumiał, że lęk nie jest wrogiem – to część jego historii, głos przeszłych doświadczeń i emocji.

Kluczowy moment nastąpił, gdy Leon nie poddał się lękowi, ale go świadomie zauważył. Uświadomił sobie, że nie musi być idealny – musi być obecny. To zmieniło wszystko. I właśnie to jest pierwszy krok do odwagi: zaakceptować to, co w nas niewygodne i przemówić mimo tego.

Jak TY możesz przepracować lęk przed wystąpieniami publicznymi?

 

Samodzielnie:

Zauważ swoje myśli i emocje – nie uciekaj od nich.
Kiedy poczujesz lęk, nazwij go: „Czuję, że się boję. To normalne.”

Przypomnij sobie momenty, w których czułeś się oceniany.
Zapisz je. Spróbuj zrozumieć, co wtedy czułeś. Te wspomnienia często są zakodowane w podświadomości i aktywują się automatycznie.

Oddychaj świadomie przed wystąpieniem.
Spokojny, głęboki oddech wycisza system nerwowy. Przypomina ciału, że jesteś bezpieczny.

Wyobraź sobie, że mówisz do przyjaciela.
Publiczność to nie wróg. To ludzie, którzy – tak jak Ty – też się czegoś boją.

Na moich sesjach hipnoterapii:

Podczas sesji hipnoterapii pomogę Tobie w dotarciu do ukrytych wspomnień i emocji, które są źródłem lęku – tak jak u Leona.

Następnie  „rozbroimy” Twoje stare mechanizmy lęku i zastąpimy je nowymi wzorcami odwagi i spokoju.

Lęk nie znika, gdy go tłumisz. Lęk znika, gdy go rozumiesz.
Mówienie do ludzi nie wymaga perfekcji – wymaga odwagi, by być sobą.
Tak jak Leon – możesz się bać… i mimo to przemówić

CDN.

W następnej części: Leon odkrywa, że strach to tylko jeden z głosów. Ale w jego wnętrzu czai się coś więcej – cień, który nie ma twarzy. Co się stanie, gdy chłopak spróbuje go nazwać

2 komentarze

  1. Joanna

    No właśnie – chyba niemal każdy zna ten lęk przed wystąpieniami publicznymi, albo przynajmniej większość z nas. I jak pięknie się tu wpasowują słowa ” bój się i rób” – tylko nazwij ten lęk, zauważ – jak Leon. Potem jest już z górki. jednak czasem potrzebujemy kogoś kto nam pomoże w tej chwili – potrzyma za rękę kiedy spojrzymy mu prosto „w oczy” i nazwiemy. Tu jest hipnoterapueta, który będzie przy nas, gdy my staniemy z odwagą by go zaakceptować i się z nim zmierzyć.
    No i podoba mi się koncepcja 3 braci 🙂

    Odpowiedz
    • Wioletta

      Dziękuję Ci za ten piękny, pełen prawdy komentarz 🙏
      Masz absolutną rację – ten głos w środku i tak mówi, tylko często my go nie słuchamy albo słuchamy za bardzo. A on nie chce nas zniszczyć, on chce nas ochronić. Tylko robi to na starych zasadach.

      Twoje słowa „bój się i rób” idealnie oddają to, co zrobił Leon i co może zrobić każdy z nas, gdy choć na chwilę zobaczy lęk, nazwie go i się jemu nie podda.

      A jeśli jest obok ktoś, kto w tej chwili poda dłoń – terapeuta, przyjaciel, przewodnik – to droga staje się dużo łatwiejsza. Czasem to właśnie ta obecność drugiego człowieka czyni całą różnicę.

      Dziękuję Ci też za docenienie „Trzech Braci” – ta metafora przyszła intuicyjnie i chyba została, bo w każdym z nas ta trójka naprawdę żyje. 🤍

      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witaj!

Via_Chrystyna_Wioletta_Chrystyna_

Nazywam się Wioletta Chrystyna. Pomogę Ci odkryć łączność z Twoim prawdzimy JA. Wspólnie odnajdziemy Twoją wyjątkowość i piękno. Wskażę Twoje talenty i wartości, które składają się na Twoją unikalną osobowowość. Wejdziesz na wyższy poziom i będziesz mógł cieszyć się życiem w pełni.